Psycholog ostrzega: Dzieci, które dręczą Simów, częściej wyrastają na deweloperów mikrokawalerek

Łukasz Jadaś
Wysoką skłonność do przemocy fizycznej i psychicznej przejawiają osoby, które w dzieciństwie kasowały Simom drabinki z basenów i patrzyły na ich agonię - wynika z badań psychologów na Uniwersytecie Warszawskim. Aż 98 proc. graczy wyrasta na projektantów lub deweloperów mikrokawalerek.
Fot. 123rf.com
Psychologowie potwierdzili tym samym destrukcyjny wpływ gier wideo na psychikę dzieci. Badania dzieci, które grały w serię The Sims, nie pozostawiają wątpliwości.

- Przez ponad 15 lat obserwowaliśmy ponad 200 dzieci, które grały w Simsów przynajmniej trzy razy w tygodniu - tłumaczy kierująca badaniami dr Agnieszka Krysiak. - Zwracaliśmy uwagę na zachowania patologiczne, takie jak kasowanie drabinek z basenów, zamurowywanie Simów w pokoju bez drzwi lub usuwanie WC z mieszkania - tłumaczy specjalistka.

Z badań wynika, że aż 98 proc. dzieci, które znęcały się nad Simami w na ekranie komputera, w dorosłym życiu zaczyna powielać te schematy.


- Najczęściej próbują zmieścić pokój, łazienkę i kuchnię na 9 metrach kwadratowych - tłumaczy dr Krysiak. - Instalują wannę za plastikową kotarą w salonie, kuchnię gazową przenoszą do korytarza, znajdują dodatkowe 2 metry dzięki antresoli.

Wielu deweloperów, których aktywność w grze The Sims ograniczała się tylko i wyłączenia do znęcania nad lokatorami, przeznacza później wybudowane przez siebie mikrokawalerki na wynajem za 2500 zł, kusząc ofiary kebabem 24h pod blokiem, Żabką, dobrym dojazdem do centrum i kaucją zwrotną w wysokości dwóch czynszów miesięcznych.

Badacze wskazali także, jaką metodę śmierci znaną z serii The Sims deweloperzy i projektanci mikrokawalerek wybierają dla swoich ofiar najczęściej. To doprowadzenie do "Ostatecznego upokorzenia", czyli śmierci ze wstydu.

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.