Cud u fryzjera. Ta 26-latka wyszła z tą fryzurą, którą chciała
Czy to pierwszy taki przypadek na świecie? Być może! 26-letnia Kasia z Krakowa właśnie wyszła od fryzjera z dokładnie taką samą fryzurą, jaką sobie wyobrażała, że będzie mieć. Wow!
Po godzinie w fotelu Kasia spojrzała w lustro i na pytanie "jak się podoba" z czystym sumieniem odpowiedziała "jest świetnie". Co więcej, pożądany efekt utrzymał się także po umyciu głowy następnego dnia bez użycia lokówki, pianki i spreju do stylizacji.
- Czy to cud? Kto wie - mówi ASZdziennikowi krakowianka, z uśmiechem przeczesując palcami włosy, które wyglądają dobrze i przed tym przeczesaniem, i po.
Kasi gratulujemy niezwykłego sukcesu i zalecamy cieszyć się nową fryzurą, póki może.
Bo za miesiąc jej nowa zajebista fryzjerka przeniesie się do Berlina.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.