Koniec z dyskryminacją księży. Posłanka Sobecka właśnie obroniła ich przed prześladowaniem
Trzydzieści tysięcy polskich kapłanów kościoła rzymskokatolickiego może odetchnąć z ulgą. Wszystko za sprawą Anny Sobeckiej. To właśnie dzielna posłanka postanowiła dać odpór bestialskim atakom, których ofiarą nieustannie padają duchowni w Polsce. Na szczęście teraz, dzięki jej wstawiennictwu, katoliccy księża będą już bezpieczni.
Jako przykłady agresji wobec duchownych, oprócz poważnego ataku nożownika we Wrocławiu, posłanka PiS podaje m.in. awanturę w Turku (na plebanię przyszły osoby chcące złożyć akt apostazji i nakrzyczały na wikarego) albo sytuację w Rypinie (tam z kolei mężczyzna rzucił się z siekierą na ołtarz, a nie na księdza, ale to przecież to samo).
Co o inicjatywie posłanki sądzą sami księża? Zapytaliśmy.
– Teraz już nie muszę się bać – mówi w rozmowie z ASZdziennikiem ksiądz Patryk, 28-letni wikary. – Do tej pory żyłem w trwodze, że zaraz w Polsce rozpoczną się masowe pogromy katolickich kapłanów. Zaczną nas zamykać do obozów i już nie będzie tak, że na misje to jeżdżą najwięksi frajerzy, tylko wszyscy będziemy uciekać do Afryki.
Młodego księdza tonuje starszy kapłan, proboszcz z jednej z lubelskich parafii.
– W Polsce już tylko nieco ponad 90% ludzi deklaruje przynależność do Kościoła – przypomina duchowny. Jak mówi, ludzie, otumanieni ateizmem i lewackimi mediami, coraz bardziej agresywnie reagują na to, że księża wciąż robią to, czym od zawsze zajmowali się katoliccy kapłani: nauczają, udzielają sakramentów, uwłaszczają się na państwowym majątku, ukrywają pedofili i nawołują do nienawiści. Smutne!
Jak dowiaduje się ASZdziennik, niczego nie obawia się za to arcybiskup Jędraszewski.
Bo uprzedził lewacką agresję i sam pierwszy rzucił się na czerwoną zarazę.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty zostały zmyślone, ale posłanka Sobecka naprawdę poprosiła Ziobrę o ochronę dla księży.