Szpital ze Śląska wrócił do medycyny ludowej. Leczy chorych spleśniałym chlebem

ASZdziennik
Medycyna ludowa jest w dzisiejszych czasach coraz bardziej zapominana. Mało kto już traktuje poważnie właściwości lecznicze okładów z babki lancetowatej czy chleba z pajęczyną. Na szczęście szpital nr 3 w Tarnowskich Górach stoi na straży tradycji.
Fot. facebook.com/Janusz Dubas
Chleb z pajęczyną pomaga goić rany, ponieważ obecne w pajęczynie grzyby (pędzlaki) produkują na chlebie penicylinę. Taki właśnie chleb z pleśnią przygotowano jednemu z pacjentów w Wielospecjalistycznym Szpitalu Powiatowym w Tarnowskich Górach. Co prawda podano go nie jako okład na rany, a doustnie, ale zasada pozostaje ta sama.

- Tak wspaniale karmią w szpitalu nr 3 w Tarnowskich Górach, na śniadanie zapleśnialy chleb dla chorego z problemami jelit - pochwalił pan Janusz.
Fot. facebook.com/Janusz Dubas
Dodał, że chleb był zamrożony, bo wiadomo, że zimno wyciąga obrzęki. Pan Janusz co prawda nie miał żadnych obrzęków (ani ran), tylko zapalenie jelita grubego, ale - jak głosi ludowe przysłowie - lepiej dmuchać na zimne niż się gorącym sparzyć.


Należy jeszcze dodać, że Pan Janusz dostał bakteryjnego zakażenia jelita drogą pokarmową podczas poprzedniej wizyty w tym samym szpitalu. Ale jak głosi inne ludowe powiedzenie - czym się strułeś, tym się lecz.

To jest ASZdziennik, ale polskie szpitale nie zostały zmyślone.