Fot. twitter.com/rafalhubert

Kilka dni temu na warszawskiej Pradze-Północ drużyna początkujących poszukiwaczy przygód pechowo trafiła na gruzińskiego wojownika na 18 levelu. Dwóch niskopoziomowych łotrzyków próbowało walki, ale szybko dostali po trafieniu krytycznym i stracili przytomność.

REKLAMA
Tak wyglądało starcie:
A tak wyglądało starcie z uwzględnieniem punktów życia, atakami i liczbą sztuk złota.
logo
Czterej śmiałkowie spotykają nieznajomego. Robson99 i Sir_Mati widzą w nim łatwego expa i loot, wchodzą więc w zwarcie, nie korzystając nawet z umiejętności Krycie się w cieniu.
logo
Robson99 wyłapuje krytyka, jego HP spadają do zera. Okazuje się, że nieznajomy jest na dużo wyższym levelu niż bohaterowie, w dodatku wziął specjalizację w walce wręcz.
logo
Sir_Mati waha się przed atakiem z flanki, ale ostatecznie bard z jego drużyny zachęca go do ataku pieśnią bojową "JEDZIESZ GO KU*WA!". Sir_Mati atakuje i również dostaje krytyka.
logo
Z cienia wyskakują towarzysze gruzińskiego wojownika, łotrzycy-hieny cmentarne. Wzbogacają się o zegarek i 9 sztuk złota do podziału.
To jest ASZdzienni, ale praska batalia nie została zmyślona.