Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta

Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka pozytywnie zaopiniowała obywatelski projekt ustawy wstrzymujący zmianę czasu z zimowego na letni – podało biuro prasowe Sejmu. Oznacza to, że ministrowie i biskupi będą mogli pozbawiać Polki godności i zdrowia w pełnym wymiarze godzin. Przez cały rok.

REKLAMA
Lepiej późno niż wcale. To komentarz, jaki najczęściej można usłyszeć na sejmowych korytarzach. Gdyby ustawodawcy nie zwlekali z ujawnieniem drzemiącego w nich bestialstwa, kobiety do roli inkubatorów możnaby sprowadzić już dawno.
– Prawa kobiet to anachronizm, który nie ma już ekonomicznego uzasadnienia – czytamy w uzasadnieniu projektu ustawy. – Co więcej, przyczynia się do wielu negatywnych skutków społecznych, takich jak przejęcie przez Polki władzy nad własnym ciałem i wywoływanie złudzenia, że w ogóle mają coś do powiedzenia.
Sejmowej komisji przyklasnęli już biskupi z konferencji Episkopatu. Ich zdaniem przestawiając zegarki z 2:00 na 3:00 mizogini z całego kraju tracą cenne 60 minut, przez co godzinowe niedobory na polu pogardy dla Polek były w skali roku zatrważające.
Ci, którzy już teraz martwią się, że rząd nie będzie wiedział co zrobić z dodatkową godziną na maltretowanie kobiet, mogą spać spokojnie. Pole do popisu jest naprawdę ogromne. Na serio, nie będą się nudzić. Gwarantujemy: słowo Chazana.
Jak ustalił ASZdziennik, w ostatniej chwili do ustawy udało się przepchnąć dodatkowy zapis. Okazuje się bowiem, że choć zegarków w Polsce nie będzie można przestawić o godzinę do przodu, to bez obaw będzie można je sobie cofnąć.
Głęboko do średniowiecza.
To jest ASZdziennik. Czarny Piątek nie zmienia godziny i startuje o 16:00.