
To wcale nie tak, że szukamy dla was powodów, żeby nie ćwiczyć.
REKLAMA
29-latka najwyraźniej nie mogła się zmusić do chodzenia na siłownię, gdy jedyną nagrodą za trud jest długie czekanie na efekty. Zresztą karnety są drogie, więc rozumiemy, że w jej głowie po prostu się to nie kalkulowało.
Teraz jest podejrzewana o serię kradzieży i włamań do szafek w klubach fitness.
To jest ASZdziennik, ale to prawda.
