
20-latek z Bytowa trafił za kratki, żeby trochę wytrzeźwieć.
Gdy tylko odzyskał jasność umysłu i wolność, postanowił uczcić ten moment wizytą w pobliskim sklepie. Tam ukradł piwo i pączki. Kilka minut później zatrzymał go pracownik ochrony. Jak ustalono w dochodzeniu, nie była to jego jedyna kradzież. Mężczyzna miał wcześniej dopuścić się podobnych czynów, a łączna wartość skradzionych rzeczy wyniosła około 800 zł. Teraz grozi mu nawet 5 lat pozbawienia wolności. To jest ASZdziennik, ale to prawda.
