
Wszyscy lubią kotki. To dobry punkt wyjścia w debacie publicznej. Dlatego min. lewica opublikowała ostatnio filmik, w którym wyjaśnia rynek mieszkaniowy na przykładzie kotków. My kontynuujemy tradycję i zapraszamy kocią analizę SAFE.
SAFE to wspólna micha sfinansowana przez pieniądze z Unii Kotów. Program jest, prawdopodobnie, skrótem od „Smaczki? Ale Fajnie! – Europa”. Stojąc przy tej misce, kotki są bezpieczne, ale nie wszystkie kotki są pewne, czy chcą z niej jeść, bo żywienie się saszetką z tej miski ma też swoje konsekwencje.
Tak naprawdę program SAFE to pożyczka dla kotków, dzięki której mogą zadbać o swoje pazurki (czyli wojsko).
Niektóre polskie kotki (rząd) się cieszą, bo mają za płotem groźnego psa i chciałyby mieć dobrze naostrzone pazury. Pożyczkę trzeba będzie zwrócić, ale wszystko wskazuje na to, że warunki są dobre. Kocie fabryki również na tym zarobią. Ta grupa polskich kotków cieszy się z potencjalnego rozwoju i bezpieczeństwa.
Są też inne polskie kotki. Jest nim np. prezydent. Ten kotek martwi się, że dług jest za duży i kotki nie będą mogły w spokoju mruczeć. Kotki boją się, że Unia Kotów będzie kontrolowała ich wędki, piłeczki i kuwetkę. To ogranicza samodzielność. Te kotki lubią same podejmować wszystkie decyzje.
Ale są też koty zza oceanu. Niektóre polskie koty się ich obawiają, choć amerykańskie kociska zapewniają, że one nie mieszają się do polskiej michy. Choć coś tam pomiaukują, że program SAFE trochę ich martwi. Bo amerykańskie koty nie chciałyby, by polskie koty polerowały swoje pazury tylko w obrębie Unii Kotów.
Czekamy, aż kotki podejmą decyzję. Lub przynajmniej wybiorą się razem do behawiorysty.
To jest ASZdziennik, a to są kotki.
