
Kreatywna i przedsiębiorcza kobieta znalazła sposób na dorobienie do wypłaty. Była nim kradzież.
REKLAMA
Wyśledzenie jej modus operandi zajęło płońskiej policji kilka miesięcy. Funkcjonariusze uważnie analizowali sklepowy monitoring. W końcu okazało się, że kasjerka przyjmowała od klientów gotówkę, a gdy ci nie zabrali ze sobą paragonu, ona zawieszała je w systemie. Wpisywała kod autoryzacyjny, unieważniała transakcje. I tak 929 razy.
Co ciekawe, usłyszała 292 zarzuty kradzieży z włamaniem do systemu.
Co w zasadzie nie brzmi aż tak odlegle od kreatywnych optymalizacji podatkowych, ale nie nam oceniać. 28-latce grozi do 10 lat więzienia.
To jest ASZdziennik, ale to prawda.
