Fot. 123rf.com

– Nie zrobiłam tego dla pieniędzy i sławy. Zrobiłam to, bo chciałam szybko wrócić do domu – zapewnia nas 30-letnia Magda z warszawskiego Żoliborza. Magda od dziś może szczycić się niezwykłym wyczynem. W trudnych warunkach bożonarodzeniowego natłoku zewnętrznych bodźców kupiła w galerii handlowej prezenty dla swoich bliskich w rekordowym czasie. I w jednym sklepie.

REKLAMA

Nic nie zapowiadało takiego sukcesu. Gdy tylko Magda weszła do galerii, okazało się, że w środku przebywają więcej niż dwie inne obce osoby i żadna z nich nie była pieskiem. To górny limit komfortu Magdy.

Jak jednak czytamy we wpisie w Księdze Rekordów Guinnessa, pomimo hałasu, dużej aktywności społecznej tysiąca klientów i wysokiego ryzyka przypadkowego small talku w kolejkach, 30-latce udało się szybko kupić upominki dla wszystkich nie narażając się przy tym na psychiczne i fizyczne wyczerpanie. Uwinęła się w niespełna 15 minut.

Przypomnijmy, że dotychczasowy rekord w najszybszych zakupach prezentów pod choinkę należał do 23-latka z Kielc. Rok temu odkładał to na ostatnią chwilę tak bardzo, że w Wigilię o 16:30 na lokalnej stacji benzynowej kupił mamie litr bezołowiowej, ojcu drzewko zapachowe do auta, a bratu hot doga, ale bez parówki, bo się skończyły.

A i tak zajęło mu to 45 minut, bo nie mógł się zdecydować, czy ciocia bardziej ucieszy się z się żarówki H7 czy W5W.

Tymczasem Magdzie wystarczył kwadrans. Jej sukces jest tym większy, że zdobyła prezenty, z których wszyscy obdarowani będą naprawdę zadowoleni. Sekret Magdy? Znalazła jeden sklep, w którym jest wszystko – sklep Tchibo. Zaraz po wejściu wiedziała, że tego dnia nie odwiedzi już żadnego innego miejsca.

Mamie kupiła lampkę do czytania z magnetycznym klipsem. Ten prezent ucieszy nie tylko mamę, ale także tatę, który miewa problemy z zaśnięciem, bo mama nie zmruży oka, dopóki nie dokończy kryminału.

logo
Fot. materiały prasowe/TCHIBO

Tata dostanie zwijane pianino elektroniczne. Podobno można łatwo nauczyć się "Dla Elizy" i doskonale zagłuszyć rozmowy o polityce przy stole. Dla siostry znalazła sweterek w jej ulubionym kolorze... a może fuksja to ulubiony kolor Magdy? Hm, no trudno, najwyżej będzie go od niej pożyczać. Piesek Wafel też kocha modę i dostanie elegancki sweterek. Bo Wafel to dobry piesek i zasługuje na dobre prezenty. Magda obiecuje, że nie będzie go pożyczać od Wafla.

logo
Fot. materiały prasowe/TCHIBO

Gdyby krąg towarzyski Magdy był większy, kupiłaby jednej przyjaciółce ciepłą czapkę, a drugiej głośnik Bluetooth z ładowarką.

No, ale nie jest, więc po prostu kupiła to dla siebie.

logo
Fot. materiały prasowe/TCHIBO

Podczas wpisywania wyczynu Magdy do Księgi Rekordów Guinnessa nie obyło się bez kontrowersji.

Pojawiły się głosy, że prawdziwym rekordzistą jest tu Tchibo, i że kupowanie wszystkiego w jednym sklepie z tak szeroką ofertą powinno być uznane za stosowanie nielegalnego dopingu. Poza tym zwijane pianino i maskotka dla Wafla były dostępne na stronie Tchibo, a Magda bez opłat za przesyłkę zamówiła je sobie wcześniej do sklepu, więc czekały na nią gotowe.

Magda nie chciała jednak angażować się w dyskusję na tak błahe tematy: nie biła tego rekordu dla sławy, tylko dla swojego świętego spokoju i komfortu.

Dlatego po cichu wymknęła się z tej ceremonii i poszła sobie jeszcze na kawę. Na szczęście nie musiała przepychać się przez zabiegany tłum na korytarzach galerii, bo nadal była w sklepie Tchibo. Nie tylko wypiła tam pyszną, aromatyczną kawę.  Celebrowała swój sukces, pijąc #SelfieTchiboccino – czyli kawę z nadrukowanym zdjęciem, które wcześniej wybrała.

Pełna lista salonów Tchibo, w których usługa jest dostępna, znajduje się tutaj.

logo