
Rynek w Poznaniu od prawie dwóch lat funkcjonuje jako wielki plac budowy. Dodajmy do tego temperatury bliskie 30 stopniom w cieniu i otrzymamy warunki, w których chyba nikt nie chciałby siedzieć dłużej, niż to konieczne.
Inne zdanie na ten temat zdaje się mieć właściciel dwóch koziołków, który zmusza je do spędzania długich godzin w słońcu i otoczeniu głośnych maszyn, licząc na to, że na tym zarobi.
Policja i Straż Miejska znają już tego oszołoma i, jak mówią, niewiele mogą z nim zrobić, bo nie łamie prawa.
Apelujemy zatem, aby po prostu nie zachęcać go do dalszego zamęczania zwierząt i nie płacić mu żadnych pieniędzy za zdjęcia koziołków. A zwierzakom współczujemy.
To jest ASZdziennik, ale to prawda.
