
To ten jeden przypadek na milion, kiedy patusowi przyda się sława i rozgłos. Zapamiętajcie, jak wygląda Marcin Wrona z Wrocławia. To sadysta, który został skazany za niebywałe okrucieństwo wobec psa - suczki Zizi. Marcin Wrona uciekł od wyroku, a teraz szuka go policja w całej Europie.
Co zrobił Marcin Wrona suczce Zizi? Piszemy o tym na końcu artykułu - jeżeli nie chcecie tego czytać, to scrollujcie tylko do zamieszczonego niżej zdjęcia. Tymczasem kilka faktów.
Marcin Wrona został skazany na dwa lata więzienia za skatowanie suczki Zizi.
Był aresztowany tymczasowo, a po uprawomocnieniu się wyroku nie wstawił się już do więzienia. Policja wystawiła za nim list gończy.
Marcin Wrona ma 39 lat. Był zameldowany był przy ul. Grunwaldzkiej we Wrocławiu. Ma krótkie włosy w kolorze blond, ciemne oczy, owalną twarz oraz średnie uszy i nos. Ma ok. 170 cm wzrostu i może ważyć od 50 do 69 kg. Jego znaki szczególne to dołek w brodzie, blizna na brwi, tatuaż z motywem czaszki na ramieniu oraz tatuaże na szyi.
Poniżej informacja o tym, jakim typem człowieka jest Marcin Wrona.
Marcin Wrona wlał do pyska psa o imieniu Zizi butelkę żrącego płynu do czyszczenia toalet. Psiak doznał rozległych, wręcz niewyobrażalnych obrażeń wewnętrznych, i tylko cudem udało się go uratować.
Jeśli wiesz, gdzie przebywa Marcin Wrona lub zauważysz go gdziekolwiek, dzwoń na numer 112.
To jest ASZdziennik, ale to prawda.
