
Partia Jarosława Kaczyńskiego chce pokazać, że jeszcze ogarniają. I zdusić w zarodku plotki o tym, że w imię interesów partyjnych narażają zdrowie i życie ludzi. Pomogą w tym sympatyczne żarłacze białe.
W odpowiedzi na narastające kontrowersje dotyczące bezpieczeństwa i luźnego podejścia do BHP, partia postanowiła zorganizować polityczny miting na odkrytym basenie w Rzeszowie. Atrakcją będą żarłacze białe. Piknik, który odbędzie się w najbliższą sobotę, będzie otwarty dla wszystkich chętnych. Każdy uczestnik dostanie darmową kiełbaskę, napój oraz bekonową opaskę na rękę. Ta ostatnia ma nakłonić żarłacze do wspólnej zabawy. – Chcemy pokazać, że nasza polityka jest tak bezpieczna, jak kąpiel z tymi majestatycznymi stworzeniami – mówi Jacek Sasin, trzymając w ręku dmuchaną piłkę plażową i krem do opalania. – Rekiny nie były karmione przez ostatni tydzień, by się nie roztyły i dobrze prezentowały się na zdjęciach. Opozycja uważa, że rządzący wykorzystują nieświadome zwierzęta do prowadzenia kampanii. Osoby z bliskiego otoczenia Jarosława Kaczyńskiego protestują przed takim stawianiem sprawy. – Oczywiście, że rozmawialiśmy z rekinami i zapewniają nas o pełnej współpracy – zapewnia rzecznik PiS, Radosław Fogiel w kąpielówkach z przekreślonymi flagami Niemiec. – Będą startować z naszych list na Podkarpaciu. Jedyną kością niezgody w Zjednoczonej Prawicy okazał się Janusz Kowalski. Ludojady są przerażone perspektywą tej współpracy i proszą o wypisanie go z list. To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
