Fot. 123rf.com

Świątynia ciszy, oaza spokoju. Wspaniale, że zgodziłeś się na spotkanie ze znajomym i jego znajomą, której do tej pory nie znałeś. Trwa 15 sekunda, odkąd Mateusz wyszedł do toalety. I nawet w środku Puszczy Białowieskiej nie jest tak cicho, jak przy waszym stoliku.

REKLAMA

"Przepraszam was na chwilę" - powiedział Mateusz i wstał od stolika, który w 15 sekund zepchnął pustynię Mojave i Antarktydę z listy TOP 10 najcichszych miejsc na Ziemi wg "National Geographic".

Nigdzie indziej twoje nerwowe "hehe" nie zabrzmi tak głośno, że aż przerażeni goście z innych stolików wezwą do restauracji Patrol Zwierzęcy, bo chyba ktoś właśnie zamordował tutaj jenota.

Projektanci komór bezdźwiękowych i kapsuł deprywacji sensorycznej muszą was nienawidzieć, bo właśnie bezkosztowo opracowaliście lepszą technologię i zabieracie im pracę.

Nawet mała gminna biblioteka w środku wakacji środę o 12:00 nie zapewni ci takich warunków do przemyślenia ostatnich 20 lat swojego życia, które koniec końców doprowadziły cię do podjęcia decyzji o przyjęciu tego zaproszenia.

Jest tak cicho, że słyszysz szum własnej krwi płynącej w żyłach, i masz małą nadzieję, że serce przestanie ją pompować TERAZ, bo z dwojga złego nagła śmierć wydaje się przyjemniejszym rozwiązaniem. Hm, czy ten nóż podany do przystawki jest na tyle ostry, że przeciąłby tętnicę?

I nie wiadomo już, co gorsze: czy Mateusz nie wróci w ogóle, czy też wróci i spyta, co go ominęło i o czym gadaliście.

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone, ale tylko trochę.