
Mistrz mistyfikacji, geniusz przekrętów! 26-letni Janek z Grudziądza wkręcił wszystkich znajomych, że u niego wszystko w porządku. Uwierzyli bez mrugnięcia okiem jak naiwne dzieci!
Janek uważał, że nie potrafi kłamać.
Jego rodzice nie dawali się zwieść zwilżoną szczoteczką i nie wierzyli, że naprawdę umył zęby. Koledzy z przedszkola nie dawali wiary, że jego wujek to Bob Budowniczy. W liceum nauczycielka matematyki nie dała się nabrać, że sam rozwiązał te zadania na szóstkę.
Okazuje się, że te kłamstwa były zbyt wyrafinowane. Bo oto w końcu mu się udało: znalazł kłamstwo doskonałe. Wystarczy powiedzieć, że wszystko układa mu się w życiu doskonale!
- Nie wierzą, gdy mówię im, że "już wychodzę z domu i będę za 5 minut", że zjem z ich talerza tylko jedną frytkę, że mail od nich musiał mi wpaść do spamu, że mam jakieś plany na weekend, a każdego newsa z internetu weryfikują dwa razy, zanim podadzą dalej - opowiada Janek. - Ale to, że u mnie wszystko w porządku, łyknęli od razu.
Znajomi Janka całkowicie przegapili wszelkie sygnały ostrzegawcze: mikroekspresje, nerwowe drapanie się po nosie, rozbiegany wzrok, zaczerwienioną twarz, nadmierną gestykulację, przyspieszone tempo mówienia i łamiący się ton głosu. Łatwowierni amatorzy fact-checkingu nie potrafili połączyć kropek z wydarzeń z życia Janka i dali się nabrać.
Szacuje się, że w kłamstwa tego typu jest w stanie uwierzyć 90 proc. wszystkich znajomych. Pozostałe 10 proc. też by uwierzyło, ale już przestało nawet pytać i słuchać. Daj im spokój.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
