Fot. Canva

Gdy dusza pragnie czegoś nowego Lecz jak temu sprostać, mój rozum nie wie… Tęsknię, przelewie.

REKLAMA

Gdy idę do kas, nie wiedząc jeszcze, czy karta, gotówka, czy oszczędnościowo… Płaczę, księgowo.

Gdy ze znajomymi gdzieś wychodzimy, Rachunek z knajpy jak bomba tyka… Chlipię o blika.

Gdy myślę, co jeszcze mam do zapłaty i w mostku ściska – to serca cknienie za wynagrodzeniem.

I gdy świat zdaje się zbliżać do końca, choć to miesiąca dopiero półmetek… Na koncie debet.

Gdy zamiast odpocząć, zostaję w biurze, a nadgodziny mi bonifikatą… Tęsknię, wypłato.

Gdy kromkę chleba jem na kolację i zastępuję roszponkę sałatą… Tęsknię, wypłato.

I gdy transakcja jest znów odrzucona a wszyscy się gapią z dezaprobatą… Tęsknię… wypłato.

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.