
Sprawiedliwość w imieniu wszystkich piesków na świecie wymierzył dziś Piernik, 2-letni golden z Chorzowa.
"Co producent smaczków złączył, człowiek niech nie rozdziela". To maksyma, która przyświeca Piernikowi.
Piernik przez długie lata musiał znosić wielkie upokorzenia. Za każdym razem, gdy słyszał szelest otwieranej paczki smaczków, przybiegał do swojej opiekunki po to, co mu się należy za bycie dobrym pieskiem. Po całego, dużego smaczka.
Niestety, zawsze dostawał tylko pół. A Piernik jest dobrym pieskiem w całości, a nie tylko w połowie. Skąd zatem taka kara?
Na początku podejrzewał, że to sprawka kota Franka, któremu Piernik pozwala mieszkać w swoim domu, a on czasem na niego syczy. Albo tej wkurzającej muchy, która czasem lata po domu, WRRRR! Gdy dowiedział się, że za dzieleniem smaczków na pół i kłamstwem, że to dwa, stoi jego opiekunka, aż przekrzywił główkę z niedowierzania.
A ona jeszcze zrobiła mu zdjęcie bo myślała, że to takie zabawne.
Piernik nie widział innego rozwiązania. Tam, gdzie nie mogą przemówić słowa, niech przemówią czyny.
Przegryzł ulubionego kapcia swojej opiekunki. Niech sama teraz powie, czy to jeden kapeć, czy dwa. I niech wyciągnie z tego lekcję na przyszłość. I niech wyciągnie też całego smaczka z paczki. I niech da. Z całego podwórka napływają już zostawiane na trawnikach wiadomości z podziękowaniami dla Piernika. Sąsiedzkie pieski apelują, by Piernik nie spoczął na laurach i nadal był ich ambasadorem. Chodzi m.in. o wystosowanie apelu w sprawie zaprzestania procederu usuwania z ubrań sierści przekazanej w hojnych darach oraz o wysłanie wszystkim dobrym opiekunom noty dyplomatycznej o treści KOCHAM CIĘ. To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
