
Najnowsze wyniki badań nad snem opublikowano w prestiżowym magazynie "Science". Jak ustalili eksperci, każda dodatkowa godzina snu zmniejsza ryzyko zmywania, jeżdżenia tramwajami bez klimatyzacji, politycznymi kłótniami na Twitterze i potykania się o tę walizkę w korytarzu, której nadal nie rozpakowaliśmy po urlopie miesiąc temu.
Dotychczas sądzono, że zarówno niedobór, jak i nadmiar snu, mogą być dla człowieka bardzo szkodliwe. Najnowsze odkrycie zmienia jednak wszystko.
Każda godzina spędzona w stanie nieświadomości i bezruchu pomaga pozbyć się np. jednej godziny w pracy, jednej godziny płaczu, jednej godziny czekania w kolejce na połączenie z konsultantem, jednej godziny szorowania piekarnika, jednej godziny szukania tego jednego airpodsa, który poturlał się po podłodze nie wiadomo gdzie, a także jednej godziny życia swoim życiem.
By zachować pełen komfort życia, eksperci zalecają 24 godziny snu. Warto jednak zaznaczyć, że nie wszyscy naukowcy zgodzili się z wynikami badań.
Autorzy badania spotkali się z ostrą krytyką ze strony reszty środowiska naukowego i oskarżeniami o propagowanie szkodliwej dla zdrowia pseudonauki. Zamiast użerać się z nimi poszli spać.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
