fot. CANVA, 123ref.com

Scena w warszawskim tramwaju: pijany i agresywny 60-latek atakuje 15-latka, który wraca z Marszu Równości. Kto jest winny? Tylko amator wskaże na agresywnego buca i pijaka. Mądry policjant wie, że to nie jest takie proste.

REKLAMA

Zdarzenie opisał w poście na swoim Facebooku 15-letni Józef zaatakowany przez mężczyznę.

Wyraźnie pijany typ z tramwaju zachowywał się agresywnie i obrażał nastolatków wracających z Parady Równości w Warszawie. Wtedy Józef stanął w ich obronie. Sprowadził tym na siebie złość mężczyzny, który opluł go i zwyzywał, po czym wypchnął z tramwaju. Wezwany na miejsce policjant, jak przystało na bezstronnego obrońcę prawa, wypytał Józefa o jego poglądy polityczne i wypomniał mu udział w Paradzie Równości. Następnie udzielił nastolatkowi wykładu dotyczącego tolerancji. Nie wiadomo czy chodziło mu o tolerowaniu bucerki w komunikacji publicznej, czy po prostu homofobii. W toku śledztwa szybko wyszło na jaw, że chłopak jest równie winny zaistniałej sytuacji: nieodpowiedzialnie założył tęczową frotkę. Jak się okazuje, ma ona tajemną moc doprowadzania do szału pijanych homofobów. Funkcjonariusz próbował załagodzić sytuację, sugerując Józefowi, aby podał rękę na zgodę napastnikowi.

- Policjant prowadzący interwencje zachował skrajny nieprofesjonalizm bo po ustaleniu faktów kazał agresorowi podać mi rękę a kiedy stwierdziłem że nie przyjmuję przeprosin i nie chcę w ten sposób zakończyć sprawy zaczął odwoływać się do moich domniemanych poglądów - pisze Józef. - Mówił, że nie chcę ładu publicznego, bo ktoś się ze mną nie zgadza Policjant stwierdził, że nie ma podstaw do dalszej interwencji. Argument „ale wypchnął mnie z tramwaju" nie jest żadnym dowodem: to przecież normalny sposób korzystania z komunikacji publicznej. Agresywny mężczyzna i jego partnerka zostali odwiezieni do izby wytrzeźwień. Funkcjonariusz poinformował Józefa, że nie zarejestrował zgłoszenia. Utrudnił tym samym chłopakowi podjęcie dalszych działań prawnych. Chłopak złożył już skargę na działanie funkcjonariuszy. I nie zdziwimy się, jak sprawiedliwy mundurowy dostanie za to jeszcze jakiś medal. To jest ASZdziennik, ale to prawda.