
Robert Nowicki. Joanna Jarosińska. Tomasz Szypułko. Brzmi znajomo? Powinno, bo najwyraźniej spędzacie ze sobą każdą chwilę w każdym kręgu znajomych, od liceum, studiów, Erasmusa w Barcelonie, po pracę, ten jeden koncert, na którym byłaś cztery lata temu i wesele twojej najlepszej przyjaciółki. Tylko jakoś nadal nie kojarzysz, kto to.
Na niektórych zdjęciach w jego twarzy jest coś znajomego.
Czy to uśmiech tego kolegi z równoległej klasy w ogólniaku, którego nazwiska nie pamiętasz, ale raz chyba dostał nagrodę w dyktandzie? Czy dziwny grymas, który z jakiegoś powodu przypomina ci weekendowy bootcamp z kodowania, na którym byłaś kilka lat temu, kiedy myślałaś, że zostaniesz UX designerką?
Trudno powiedzieć.
Bo choć jego nazwisko jednocześnie brzmi znajomo i nic ci nie mówi, to 258 wspólnych znajomych sugeruje, że powinniście się znać.
Tak jak zna go były mąż twojej najbliższej przyjaciółki, piętnaście osób z pracy, cztery z grupy sąsiedzkiej, trzydzieści osiem z czasów, kiedy mieszkałaś w Krakowie i cała masa ludzi, o których istnieniu już sama zapomniałaś, choć towarzyszyli ci w momentach najbardziej intensywnego kształtowania się twojej osobowości.
Czy to możliwe, że to twoja bratnia dusza, z którą całymi latami mijasz się niezauważenie, aby pewnego niepozornego dnia zrozumieć, że jesteście sobie pisani? A może to człowiek-widmo, Facebookowy duch znikający ze świadomości równie szybko, jak się pojawił?
Nie spoczniesz, dopóki nie uda ci się ustalić, kim jest proponowany znajomy. Zaczynasz już kwestionować własną rzeczywistość: bo może to bot stworzony przez AI wykorzystujące najbardziej rozpoznawalne cechy twoich prawdziwych znajomych, który powstał po to, aby powoli, lecz sukcesywnie, doprowadzić cię do szaleństwa?
Drżącymi dłońmi robisz screena jego profilu i jeszcze raz nerwowo przeglądasz waszych wspólnych znajomych. Czy to możliwe, żeby lista ta zmieniła się, od kiedy ostatnio na nią patrzyłaś? Postanawiasz napisać do przyjaciółki, która najwyraźniej zaprosiła go na swoje wesele.
Czy przynajmniej ona będzie znała odpowiedź...?
A, dobra. To Tomek ze szkoły. No tak, Tomek od Kasi. Racja. Po prostu dziwnie wyszedł na profilowym.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
