Fot. 123rf.com, Beata Zawrzel/REPORTER

Wielu widzów i uczestników Igrzysk Europejskich 2023 zastanawiało się, kto mógł wpaść na pomysł otwarcia tak nieprzygotowanych i niespójnych zawodów sportowych. Okazało się, że był to pięcioletni labrador Rupert.

REKLAMA

Są to pierwsze igrzyska, jakie w swojej karierze miał szansę zorganizować brązowy czworonóg.

– Nie jesteśmy pewni, czy Rupert wie, na czym polega sport, ale kiedy rozglądaliśmy się za podwykonawcą na wczesnym etapie prac przygotowawczych, to właśnie on wykazał się największym entuzjazjem i motywacją do pracy – wyznał ASZdziennikowi przedstawiciel Europejskiego Komitetu Olimpijskiego, który woli pozostać anonimowy.

W rezultacie to właśnie na Ruperta spadły obowiązki związane z organizacją ceremonii dekoracji, zasadami przyznawania punktów czy wysokością poprzeczki przy skoku wzwyż. Rupert nie zna się na żadnej z tych rzeczy.

– Obawiamy się, że entuzjazm pieska nie miał pokrycia w jego rzeczywistych kompetencjach – przyznaje nasz informator – ale teraz chyba po prostu najlepiej będzie dociągnąć te zawody do końca i liczyć na wybaczenie. Dla Ruperta, oczywiście, nie dla nas.

Aby sprawdzić, jak jest naprawdę, postanowiliśmy dać psu szansę samemu wypowiedzieć się na temat swoich zasług w pracy przy Igrzyskach.

Zapytany jednak o to, jaka jest różnica między skokiem na 2,24 m a skokiem na 2,26 m, Rupert odpowiedział:

– Hamppffff.

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.