
Ale chochlik! Do systemu moj.gov.pl wkradł się błąd, który pozwalał osobom postronnym zajrzeć do wniosków paszportowych oraz samych paszportów z rejestru dokumentów. Hihi, ups!
Jak podaje Niebezpiecznik, wystarczyło zmienić cyferkę w adresie URL, aby z własnego wniosku przejść do wniosku zupełnie obcej osoby, a w nim takich danych jak:
Ale to nie wszystko! Okazało się, że podobnie zabezpieczony był moduł ograniczeń związanych z zakazem opuszczania kraju – tutaj też wystarczyło wpisać inny numer identyfikatora w adresie, aby poprzeglądać wrażliwe dane innych osób.
Redaktorzy Niebezpiecznika zgłosili te błędy Ministerstwu Cyfryzacji. Po ok. 2 godzinach dostęp do wrażliwych danych został zablokowany.
To jest ASZdziennik, ale to prawda.
