Fot. 123rf.com

To prezent, na jaki pan Roman z Ciechanowa czekał od 20 lat. Po raz pierwszy jego syn Mateusz zaświecił jemu, a nie sobie.

REKLAMA

Podczas gdy inne dzieci kupują swoim ojcom kolejne krawaty, wiertarkowkrętarki czy kufle z grawerem "NAJLEPSZY TATA", 32-letni Mateusz miał lepszy pomysł.

Dał ojcu to, czego tata nigdy wcześniej od niego nie dostał.

Wystarczyła jedna latarka za 19,99 zł i szybki "PSTRYK!", a na twarzy pana Romana pojawił się szczery uśmiech. Mateusz zaświecił ojcu, a nie sobie: po raz pierwszy w życiu. Syn twierdzi, że nigdy nie miał zdolności manualnych do wykonywania drobnych napraw w domu i aucie, ale obejrzał kilka tutoriali świecenia latarką na YouTubie i po 20 latach udało mu się ustalić, gdzie świecić, by ojciec był zadowolony.

- Po raz ostatni widziałem tatę takiego szczęśliwego, gdy zgasiłem niepotrzebne światło, by licznik nie bił - przyznaje wzruszony Mateusz.

To nie koniec Dnia Ojca, jaki swojemu tacie przygotował Mateusz. Wieczorem usiądą razem przed telewizorem, a Mateusz nie przełączy nawet wtedy, kiedy tata zaśnie, bo przecież ogląda. Dumny pan Roman już wie, że przy następnej okazji odwdzięczy się swojemu synowi.

Podaruje mu bojowe zadanie.

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.