
Piłkarska reprezentacja Wysp Owczych zaczęła zgrupowanie przed meczem z Polską. Przed drużyną Håkana Ericsona wielkie wyzwanie. Do otwarcia będzie kilkadziesiąt butelek szampana, zamówienie dobrego cateringu i udekorowanie sali na wielką narodową fetę.
To będzie ważny dzień dla Wysp Owczych, a oczy wszystkich 52 tysięcy mieszkańców kraju będą zwrócone na PGE Narodowy.
- Chcemy, by impreza świętująca wygraną była niezapomniana - zapewnia Ericson. - Będzie nie tylko klasyczne finger food, nuggetsy z kurczaka, koreczki z kabanosami i sałatki, ale planujemy również kilka dań ciepłych: w tym nasza narodowa duma, czyli śledzie, krewetki i halibuty.
Farerska jedenastka rozpoczęła już treningi. Wszyscy hobbyści i pasjonaci futbolu wzięli urlopy ze swoich biur i zakładów pracy. Od wczoraj w pocie czoła ćwiczą w hotelu na Hawajach dmuchanie balonów w narodowych barwach niebieskich i czerwonych, które wypełnią zarezerwowaną już wczoraj wieczorem największą halę sportowo-koncertową w Thorshavn, stolicy kraju. Na galę świętującą sukces zabookowano już Eivør, znaną i lubianą także i w Polsce piosenkarkę.
Håkan Ericson zapowiada, że na imprezę zaprosi także piłkarzy z Polski. Szkoleniowiec zaczął już pracę nad tekstem zaproszenia specjalnie dla Polaków. Zlecił już tłumaczenie nagłówka "Polacy, nic się nie stało" na farerski. To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
