Fot. 123rf.com

Od kilku dni na terenie całego kraju odnotowano kilkanaście przypadków nieznanej dotąd choroby u kotów z objawami neurologiczno-oddechowymi. Na razie nie wiadomo, co ją powoduje, ale wiąże się z nią wysoka śmiertelność, dlatego dzielimy się informacjami o tym, jak najlepiej chronić przed nią swoich przyjaciół.

REKLAMA

Do objawów zaliczają się:

  • gorączka,
  • duszność,
  • hiperglikemia,
  • zwężone, niereaktywne źrenice,
  • nierówność źrenic,
  • obrzęk płuc,
  • silne napięcie mięśniowe kończyn (w tym: sztywność kończyn),
  • czasem drgawki,
  • hipokaliemia (niedobór potasu),
  • podniesione AST i CK we krwi.
  • Weterynarze apelują więc o niewychodzenie ze swoimi kotkami na spacer, ograniczenie ich kontaktów z innymi kotami, unikanie surowego mięsa, kontaktu z dzikimi ptakami i innymi zwierzętami oraz szczególne dbanie o higienę w domu, a w razie wystąpienia objawów: o pilny kontakt z lekarzem.

    Jak opisuje na swoim Instagramie lekarka weterynarii Doktor Roksana, choroba postępuje gwałtownie i jest śmiertelna, co dodatkowo napędza teorie spiskowe i fake newsy – dlatego nie panikujmy, ale zachowajmy szczególną ostrożność i obserwujmy swoje zwierzaki.

    To jest ASZdziennik, ale to prawda.