
30-letni Maciek nie wie, czy jest bardziej amatorem sztuki wysokiej, czy zwykłym złodziejem, skoro powiesił sobie w kuchni wydrukowane na firmowej drukarce "Słoneczniki" van Gogha.
Niby wie, że van Gogh zmarł w nędzy, bo za życia nikt nie doceniał jego sztuki, ale czy pieniądze Maćka jakkolwiek by mu teraz pomogły? Zresztą, gdyby 30-latek miał wydawać pieniądze na wszystkie grafiki, obrazy i plakaty, które mu się podobają, to sam zapewne skończyłby podobnie.
Bo Maciej docenia sztukę i, jak tylko może, stara się wspierać lokalnych artystów. Swojej dziewczynie na przykład kupił na urodziny koraliki zrobione przez artystkę z Etsy. Ostatnio poszedł też do studyjnego kina na nowych "Strażników Galaktyki". I słucha Spotify Premium, a nie tej darmowej wersji z reklamami i Måneskin na pewno jest mu za to wdzięczny.
No ale "Słoneczniki" to już chyba dobro powszechne, co nie? Piękne, ponadczasowe i idealnie pasujące do zasłonek w kuchni Maćka. Zresztą, nawet gdyby nie były dziełem nieżyjącego od ponad stu lat artysty, no to przecież są dostępne w internecie tak samo jak te digitalowe grafiki artystki z Instagrama... A zrobienie screena i przycięcie go do wydruku to przecież nie może być kradzież, tylko zwykłe korzystanie z dostępnych zasobów... Prawda?
...Prawda? – wmawia sobie złodziej Maciek.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
