
Już są! Do wsi Białobrzegi na Mazowszu przyleciało pięć potężnych sępów. Goście z Afryki Subsaharyjskiej uwiły gniazdo na wysokim kominie w gospodarstwie pani Anny i pana Tomasza. To chyba zwiastun dobrej pogody tego lata!
— Dziś od rana w całej okolicy zamiast klekotu słychać przeszywające krzyki — relacjonują gospodarze.
Do tej pory ich słynny w całej okolicy komin gościł jak co roku rodzinę bocianów. Dziś jednak boćki z jakiegoś powodu zniknęły, a na ich miejsce wprowadziły się okazałe sępy afrykańskie.
Zdaniem klimatologów, to zwiastun kolejnego pięknego lata z rekordowymi upałami. Sępy najwyraźniej uznały, że klimat Senegalu, Gambii i Mali jest zbyt chłodny jak na ich naturalne potrzeby i zdecydowały się poszukać cieplejszego miejsca.
Z pierwszych obserwacji wynika, że sępy nieco różnią się od bocianów. Na próżno szukać ich na lokalnych łąkach. Nie brodzą po mokradłach w poszukiwaniu żab. Wolą krążyć nad okolicznymi wsiami, jakby czegoś wypatrywały.
— Są jak bociany, ale na odwrót — mówią nieco niepewnie gospodarze. — Mówi się, że bociany przynoszą dzieci, a tymczasem, odkąd sępy pojawiły się w naszej okolicy, dzieci oraz małe psy i koty zaczęły raczej znikać.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
