
O nie, ale pech. Wygląda na to, że ta przypadkowa osoba biegnąca w stronę twojej windy będzie musiała zaczekać na następną. A ty odjedziesz całkiem sama, w puściutkiej windzie, z całym powietrzem tylko dla siebie. Ech!
Już wchodząc do pustej windy, zastanawiałaś się, czy ten stan się utrzyma; nie chciałabyś przecież wykorzystać całej energii potrzebnej do przewiezienia windy z 4. piętra na parter tylko dla siebie. Nie znasz co prawda klasy energetycznej tej konkretnej windy, ale domyślasz się, że lepsze dla planety byłoby, gdyby jechał z tobą ktoś jeszcze.
No i nie chcesz przecież narażać nikogo na nieprzyjemność – bo gdyby gdzieś w pobliżu była osoba, która akurat czeka na windę, albo która już jedzie w dół, nie przyszłoby ci do głowy na przykład zasugerować jej, żeby zrobiła ci miejsce i wysiadła, albo żeby pojechała dalej sama, a ty złapiesz następną, bo to mogłoby sprawić jej przykrość.
Jesteś więc sama w windzie i wygląda na to, że tak już zostanie.
Naciskasz guzik "P", nie mogąc przestać myśleć o tym, czy istnieje szansa, to znaczy nie szansa, ryzyko, że nikt do ciebie nie dołączy.
Słyszysz charakterystyczny klik i niby w zwolnionym tempie obserwujesz, jak winda zamyka się, obramowując ją, tę przypadkową osobę, która pojawiła się nagle w twoim polu widzenia, ledwo łapiącą oddech, aby zdążyć, zanim winda odjedzie.
Cóż mogłabyś zrobić, aby jej pomóc? Wiesz przecież, a przynajmniej tak słyszałaś, że przycisk do otwierania drzwi jest tylko atrapą... A może to był przycisk do zamykania drzwi? No bo w końcu to ten do zamykania zwykle naciska się nerwowo (co za pech, że każda ta myśl to kolejna upływająca sekunda, podczas której nie możesz nic zrobić!) i z frustracją, i coś ci się kojarzy, że pełni on jedynie funkcję emocjonalnej ulgi, aby pasażerowie mieli poczucie sprawczości...
Ajajaj, no i drzwi się zamknęły, a ten przycisk do otwierania pewnie i tak by nie zadziałał, skoro te wszystkie przyciski to tylko atrapy. Przez szklaną ścianę windy rzucasz pozostałej na brzegu osobie pełne żalu i bezradności spojrzenie, którym mówisz "Wybacz, nieznajoma, zrobiłam wszystko, co w mojej mocy, i choć każda cząstka mnie chciałaby ci pomóc, wszechświat wybrał inaczej. Nie będzie nam dane dzielić tej przejażdżki".
Winda rusza. Znowu będziesz musiała jechać sama. Dobrze, że przynajmniej z czystym sumieniem.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
