Fot. SZYMON STARNAWSKI /POLSKA PRESS/Polska Press/East News

"Starannie wyreżyserowany spektakl, hurtowo uszyte proporce oraz feretrony z liderami opozycji, monstrancje hejtu niesione pod baldachimami, oraz kilkuletnie dzieci zindoktrynowane do tego stopnia, że sypią płatki kwiatów pod stopy maszerujących" – tak zaczyna się materiał, który TVP Info odruchowo przygotowała na Boże Ciało.

REKLAMA

Ofiarami własnej siły przyzwyczajenia padli pracownicy telewizji TVP Info.

Z kilkuminutowego materiału przygotowanego wcześniej na Boże Ciało widzowie Telewizji Polskiej mieli dowiedzieć się o procesji pełnej pogardy i nienawiści, która przetoczyła się przez Warszawę na zawołanie prokremlowskiego mocodawcę z Nazaretu.

"Nienawiść, a także agresja, towarzyszą procesji Bożego Ciała w Warszawie. O wulgarności wydarzenia nie dowiedzą się widzowie Telewizji Trwam, która od wielu dni apelowała o udział w wydarzeniu" - mieli usłyszeć widzowie TVP w głównym wydaniu Wiadomości.

– Śmieszy mnie trochę, kiedy stary lis, siedzący w polityce od dwóch tysięcy lat, organizuje marsz i przedstawia go jako spontaniczną procesję obywatelską – miał wypowiedzieć się o Jezusie Chrystusie premier Mateusz Morawiecki w komentarzu dla TVP Info. Zdaniem TVP widzowie żyjący w bańce informacyjnej Telewizji Trwam, o wulgarności marszu mieli szansę dowiedzieć się jedynie w wejściach na żywo, gdy czasem na antenę przedostał się prawdziwy obraz tego wydarzenia. Chodzi m.in. gęsty dym unoszący się z kadzideł odpalonych na wzór kibicowskich rac, a także o ministrantów, którzy dzwonili dzwoneczkami, by zagłuszyć wulgarne hasła skandowane przez tłum.

TVP poinformowała widzów także o frekwencyjnej klęsce hucznie zapowiadanego wydarzenia.

– Siedem na dziesięć osób z Warszawy, które pytałem, po co przyszły na procesję, powiedziały mi, że nie przyjechały na Boże Ciało – słyszymy w przygotowanym wcześniej komentarzu reportera TVP Info. – Większość przyjechała do ZOO, bo ładna pogoda, bo Łazienki, bo chcą pokazać dzieciom Zamek Królewski, zjeść watę cukrową na starówce, zobaczyć Stadion Narodowy.

Rzeczywistą frekwencję na procesjach nienawiści TVP oceniło na ok. pięć osób. Byli to głównie księża z ministrantami. "Ewidentnie procesje Kościołowi nie wyszły i biskupi mogą być wściekli na współpracowników, że nie stanęli na wysokości zdania" - mieli usłyszeć widzowie TVP w Wiadomościach.

Jak dowiedzieliśmy się ze źródeł w TVP, to nie pierwszy przypadek, gdy pracownicy Telewizji Polskiej przygotowali materiał z rozpędu. Relacja z Bożego Ciała trafi prawdopodobnie na półkę i poczeka na dogodny moment na emisję. Tak jak przygotowany wcześniej materiał o wygranej PiS w jesiennych wyborach.

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.