
Klucz do prawdziwego spokoju to odnalezienie stałości w odczuwanych sprzecznościach. Do tego wniosku doszedł Mateusz z Białegostoku po spojrzeniu na stan swojego konta.
Ma za mało, by zamówić wymarzonego pad thaia z Glovo, ale za dużo, by od razu iść na obiad do rodziców.
Za mało, by kupić sobie Diablo IV, ale za dużo, by od razu anulować Game Passa.
Za mało, by zapłacić na czas rachunek za prąd, ale za dużo, by od razu kupować świeczki.
Za mało, by kupić polskiego pomidora malinowego, ale za dużo, by szabrować na ogródkach działkowych.
Za mało, by kupić karnet na festiwal, ale za dużo, by anulować Spotify.
Za mało, by czuć się pewnie, i za dużo, by zakładać zrzutkę.
Za mało, by odłożyć coś na czarną godzinę, ale za dużo, by pożyczać pieniądze od przyjaciół.
Za mało, by kupić pieskowi te takie jego ulubione smaczki za 49,99 zł... a nie, na smaczki dla Fąfla to akurat wystarczy. To jest ASZdziennik, ale to może być prawda.
