
Ile jeszcze ofiar pochłonie to groźne połączenie? Do tragedii doszło w jednej z kamienic we Wrocławiu. Gdy wezwani na miejsce policjanci wyważyli drzwi do mieszkania 32-letniego Jakuba M., ich oczom ukazał się zatrważający widok. Mężczyzny nie udało się uratować.
Ciszę piątkowego popołudnia w jednej z kamienic we Wrocławiu przerwał przeraźliwy krzyk dochodzący z mieszkania Jakuba M. Zaniepokojeni sąsiedzi postanowili wezwać policję.
Lokator nie otwierał drzwi, więc mundurowi musieli jej wyważyć. Na miejscu zastali makabryczny widok. W mieszkaniu znaleźli zwłoki najemcy, 32-letniego mężczyzny. Obok leżała nadgryziona kanapka z serem, pomidorem i ogórkiem.
To kolejna ofiara tego śmiertelnie groźnego połączenia. Przypomnijmy, że tylko w tym roku zjedzenie pomidora razem z ogórkiem odebrało życie ponad 10 tysiącom osób. Chodzi nie tylko o kanapki, ale też sałatki lub po prostu o pozostawienie ogórka i pomidora na tej samej półce z warzywami.
Jak przypominają policjanci, już kilka kropel soku z ogórka może pozbawić pomidora cierpliwości, a zapach wydzielany przez pomidora wyjątkowo irytuje ogórka. To warzywa o wyjątkowo krótkim loncie. Gdy zbyt długo przebywają w swoim towarzystwie, dostają ataku furii. W morderczym szale chwytają wtedy za pierwsze lepsze ostre przedmioty i atakują nawet przypadkowe osoby.
- Dźgają tak, by zabić - tłumaczy posterunkowy Krzysztof Marciniak z komisariatu policji Wrocław-Śródmieście.
Tym razem na ciele mężczyzny znaleziono 78 ran kłutych i trzy rany postrzałowe.
Policyjnym saperom udało się rozbroić kanapkę. Pomidor i ogórek zostały komisyjnie dojedzone przez dwóch oddalonych od siebie funkcjonariuszy. To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
