Pieski to najlepsze, co może nas spotkać. To fakt. Lepsze od nich są kochane pieski. A jeszcze wyżej są tylko kochane pieski, które ratują życie opiekuna, gdy jest zagrożone. I właśnie z takim pieskiem mamy do czynienia w tej historii.
Wszystko rozpoczęło się, gdy 70-letni mieszkaniec wielkopolskiego Kotlina nie wrócił ze spaceru z psem. Zaniepokojona rodzina zawiadomiła służby. Policja, Wielkopolska Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza SIRON, strażacy oraz sąsiedzi ruszyli do akcji. Po 38-godzinnych poszukiwaniach mężczyznę odnaleziono w lesie na terenie dawnej cegielni. Był zdezorientowany i w stanie hipotermii. Ale nie był sam.
Był z nim jego wierny kundelek Skierka. Wtulił się i ogrzewał swojego opiekuna ciałkiem. Według strażaków bez tego nie dałoby się uratować życia mężczyźnie. Dzięki determinacji i profesjonalnej akcji zespołu ratowniczego mężczyzna został bezpiecznie przewieziony do szpitala. Lojalność, odwaga i niezłomne oddanie Skierki przypominają o tym, czym jest przyjaźń pieska i człowieka. I ile możemy dla siebie znaczyć.
To ASZdziennik, ale to prawda.

