
Twierdza w Stobnicy jeszcze przed oficjalnym oddaniem do użytku może pochwalić się pierwszym sukcesem. W okolicy pojawił się zakon, który jest zainteresowany zakupem lokali. Pierwszy asasyn wykonał próbny skok wiary z 50-metrowej wieży.
Medżaj? Pirat? Wiking? O anonimowym asasynie, który pojawił się w Stobnicy, wiadomo niewiele.
Zdaniem świadków, śmiałek sprawnie wdrapał się na sam szczyt 50-metrowej wieży zsynchronizował całą mapę gminy Oborniki. Towarzyszący mu sokół oznaczył przy okazji wszystkie okoliczne zwierzęta, które ucierpią w wyniku budowy.
Asasyn bez wahania skoczył z wieży prosto w stóg siana. W okolicy rozległ się głośny wrzask drapieżnego ptaka. Po wylądowaniu w sianie asasyn na wszelki wypadek został tam jeszcze przez chwilę, by zmylić czujną ochronę obiektu.
Plotki, jakoby w wyniku ataku z powietrza miał ucierpieć jeden z templariuszy, którzy zainwestowali w budowę, nie są potwierdzone.
Zamek w Stobnicy to zresztą nie jedyny projekt polskich deweloperów, który wzbudził zainteresowanie zakonu. Trwają rozmowy w sprawie zakupu osiedla mikrokawalerek pod Warszawą. W związku z ekspansją i potrzebą szybkiej wymiany wiadomości między siedzibami zakon poszukuje nowych gołębników.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
