Fot. Pawel Wodzynski/East News

Child alert! W warszawskiej Biedronce zagubione dziecko czeka na odbiór przez opiekunów. Wiadomo, że ma na imię Robert, ma 37 lat i jest posłem Konfederacji.

REKLAMA

Do zdarzenia doszło dziś po południu w jednej z Biedronek w Warszawie. Obsługa sklepu zauważyła zagubione dziecko błąkające się między półkami z nabiałem a działem warzyw.

Z niepotwierdzonych informacji wynika, że chłopiec był całkowicie zdezorientowany szeroką gamą wyboru śmietan. Dostępne były jedynie 18- i 30-procentowe, a chłopczyk sądził, że ma kupić 100-procentową.

Dziecko miało przy sobie jedynie listę zakupów oraz legitymację poselską. Okazało się, że ma na imię Robert, ma 37 lat i jest jednym z liderów Konfederacji, i miał kupić m.in. chleb, ser żółty, śmietanę, pomidory, ziemniaki, polędwicę sopocką, wodę mineralną czy czekoladę. Łącznie na liście było ponad 10 produktów.

Chłopcem zaopiekowali się pracownicy sklepu, a z głośników wyemitowano komunikat, że jest cały, zdrowy i czeka na odbiór na zapleczu.

- Prosimy rodziców, Janusza lub Władimira, o pilne odebranie zguby - apelują pracownicy sklepu, powołując się na szczątkowe informacje, które udało się wydobyć od zagubionego chłopca.

To jest ASZdziennik, ale to prawda.