CANVA

Koniec z obsadzaniem spółek Skarbu Państwa według własnego widzimisię. Dzięki programowi NEPO+ to obiektywne wyniki badań genetycznych zadecydują, kto najlepiej nadaje się na dane stanowisko.

REKLAMA

Rewolucyjny system rekrutacji pozwoli odetchnąć od nudnych, przestarzałych rozmów kwalifikacyjnych. Wszystko za sprawą programu Nowatorska Era Pracowników w Organizacjach Plus (NEPO+), który wprowadza sprawiedliwy i genetycznie niezależny proces rekrutacyjny. – Człowiek jest zawodny, dlatego oddajemy wszystko w ręce nauki – mówi Marzena Obajtek, szefowa programu. – Testy w obiektywy sposób przydzielą najlepszych kandydatów do pracy w tych prestiżowych instytucjach. Podstawą przedsięwzięcia jest zasada „talent w genach”. Pozwala na określenie potencjału pracownika na podstawie próbki krwi. Kompetencje, wykształcenie i doświadczenie zawodowe odchodzą do lamusa, ponieważ geny są ważniejsze. – Testy precyzyjnie ustalą predyspozycje do konkretnego miejsca pracy. Ze szczególnym uwzględnieniem zarządów spółek – opowiada wiceszef Polskiej Agencji Genetycznej, Tomasz Morawiecki. – Jesteśmy też w stanie stwierdzić czy kandydat nie ma alergii, które przeszkadzałyby mu w pracy na wysokim stanowisku, np. na szampana, kawior czy limuzyny. – Zależy nam tylko na prawdzie, ale polskojęzyczne media tego nie widzą i zarzucają nam kolesiostwo – piekli się Patryk Ziobro, rzecznik programu. – Jaki mielibyśmy interes w tym, by zatrudniać naszych bliskich czy przyjaciół na eksponowane stanowiska? Przecież to tylko ogromna odpowiedzialność, a praktycznie zerowy zysk. Nieoczekiwanym skutkiem programu jest pojawienie się czarnego rynku na LinkedIn. Chodzi o próbki krwi należącej do osób z kręgu władzy. Coraz więcej kandydatów do pracy robi sobie nielegalne transfuzje. Najbardziej poszukiwane są próbki DNA Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego. Jak dotąd nikt nie zdecydował się na transfuzję krwi Janusza Kowalskiego. To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.