
Festiwalowe frytki i hamburgery są za drogie? Badanie radia 3FM i telewizji 3Vraagt przeprowadzone wśród holenderskich miłośników festiwali wykazało, że aż 37 proc. z nich zdecyduje się odpuścić jeden lub więcej festiwali z powodu drożyzny. A co piąty respondent planuje zażywać podczas imprez więcej narkotyków niż zwykle.
Według respondentów jest to sposób na oszczędność – haj jest najwyraźniej bardziej opłacalny niż wydawanie pieniędzy na drogie jedzenie i napoje.
Organizatorzy festiwali zmagają się z inflacją i są zmuszeni do przeniesienia kosztów, takich jak wynajęcie sprzętu czy personelu, na uczestnika. W efekcie ceny rosną. W badaniu, 24 proc. respondentów opowiada się za wsparciem festiwali przez rząd, aby utrzymać przystępne ceny biletów.
Z pewnością polscy festiwalowicze również znajdą sposoby na przeciwdziałanie drożyźnie. Ich pomysły będą koncentrować się wokół przemytu na teren festiwalu własnej wody oraz znalezienie w plecakach niewykrywalnych schowków na kanapki. To ASZdziennik, ale to prawda.
