
Kolejne śledztwo dziennikarskie zakończone! 38-letni Mirosław, redaktor popularnego portalu internetowego, już wkrótce ujawni światu swoje najnowsze ustalenia. Dziś po południu wrzucił do pralki sześć przypadkowe rzeczy. Mirosław gwarantuje, że coś się stało i będziecie zaskoczeni efektami!
– Ten banalny trik za grosze was zachwyci – zapewnia Mirosław, zapowiadając publikację swojego śledztwa. – To pomoże w przykrym problemie. Efekt zaskoczy każdego!
Mirosław jakiś czas temu dostał od redaktora naczelnego ważne zadanie. Miał sprawdzić, co się stanie, gdy włoży do pralki kasztany. Po publikacji tekstu nikt nie mógł uwierzyć w to, co się stało!
– Okazało się, że ludzie potrzebują wiedzieć, co stanie się po włożeniu kasztanów do pralki. Tekst stał się bardzo popularny i algorytmy go pokochały – tłumaczy Mirosław, który do zawodu przychodził z wiarą, że pióro jest silniejsze od miecza, a jego pisanie choć trochę pomoże naprawić świat.
Sukces przyniósł kolejne zlecenia.
Mirosław wrzucał do pralki kulki folii aluminiowej, plastikowe torebki, liście herbaty, pestkę awokado, piłeczki tenisowe, listwę przypodłogową, kostkę Rubika, zakrętki od butelek, żołędzie, trytytyki, sałatkę grecką, płyty CD, pinezkę, eyeliner, modelinę, ryż, nawilżane chusteczki, zbiór opowiadań Etgara Kereta, łyżkę miodu lipowego, gąbkę przeciętą na pół, żółte karteczki post-it, jajko ugotowane na twardo, spieniacz do mleka, tampon, styropian, ściereczkę z mikrofibry, magnez na lodówkę z Lęborka, liść laurowy, ziarna czarnego pieprzu, żywicę epoksydową, a nawet aspirynę.
Nie wszystkie przedmioty spowodowały, że coś się stało, ale w wielu przypadkach nawet sam Mirosław łapał się za głowę, bo efekt był tak zaskakujący, a popularny problem znikał jak ręką odjął. – To niesamowite. Wystarczy jeden przedmiot, który masz pod ręką. Już nigdy nie będziesz się tym martwić. Ale jest jeden ważny szczegół. Zobacz! – zwykł mówić wtedy zachwycony Mirosław.
Popularność tekstów Mirosława sprawiła, że właściciele jego portalu zainwestowali już w trzecią pralkę. Na sprzęty AGD, detergenty i przypadkowe rzeczy, które do bębnów wrzuca Mirosław, wydają już więcej niż na pensje w dziale kultury. Koledzy i koleżanki Mirosława z newsroomu przyzwyczaili się też do szumu prania. Mówią, że jest to nawet relaksujące. Tylko czasami bywa trochę głośno, np. gdy w pralce zaczynają kotłować się orzechy kokosowe, kamienie szlifierskie lub mosiężne świeczniki.
Spełnia się też młodzieńcze marzenie Mirosława: zawsze chciał, by jego słowa zmieniały świat. I to zaczyna się już dziać. Dzięki jego artykułom producenci pralek zaczęli dodawać do instrukcji obsługi specjalne klauzule.
Od tego miesiąca reklamacje zepsutych pomp odpływowych spowodowane radami portali internetowych nie będą uznawane.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
