
Ach, nareszcie. Długi weekend, wolne popołudnie, czas tylko dla siebie. Z tęsknotą spoglądasz w stronę książki, która już czeka, aż znajdziesz dla niej godzinkę albo dwie. Spokojnie, książko, mówisz w myślach, już wkrótce będziemy razem. Bo przecież tym razem musi się udać, prawda?
Oto kilka praktycznych porad, dzięki którym skutecznie poczytasz książkę.
1. Miej przy sobie telefon.
Myślał_ś, że uda ci się przeżyć bez telefonu? HAHAHAHAHAHAHAHA! Przecież nawet na szybkie siku chodzisz z telefonem, więc jak zamierzał_ś siedzieć w spokoju, nie mając pod ręką swojego najlepszego przyjaciela? Dobrze wiesz, że tylko tak żałosny głupiec jak ty uwierzyłby w to, że siłą woli i teoretyczną miłością do literatury zatrzyma swoje uzależnienie od technologii!
2. Myśl o przeszłości i przyszłości, ale nie o tym, co czytasz.
Pamiętasz, co ostatnio martwi cię najbardziej? Pomyśl o tym! Przeanalizuj wszystkie przyczyny i możliwe skutki. Zastanów się: co mogł_ś zrobić w życiu lepiej? Co jeszcze masz do zrobienia? Czy o czymś nie zapomniał_ś? PIT złożony? Naczynia pozmywane? A ten Kret, którego wsypał_ś do odpływu – jak długo miał tam siedzieć niespłukany i czy nie przeżarł ci już całych rur? Wyobraź sobie tę powódź na cały pion budynku. Jak poradzisz sobie bez mieszkania? Czy masz w swoim życiu kogokolwiek, kto bez zastrzeżeń przyjąłby cię na swoją kanapę na kilka miesięcy? A jeśli tak właśnie będzie wyglądała reszta twojego życia?
3. Sprawdź telefon.
Jakieś nowe powiadomienia? Lajki? Wiadomości? Powiadomienia? Maile? Lajki? Wiadomości? Sprawdź Instagram. Odśwież. Sprawdź Facebooka. Instagram. Jakieś nowe powiadomienia?
4. Wróć do czytania.
"Kiedy zachodziło właśnie gorące wiosenne słońce, na Patriarszych Prudach zjawiło się dwóch obywateli". Okej, to rozumiesz. Czytasz dalej. "Pierwszy z nich, mniej więcej czterdziestoletni, ubrany w szary letni garnitur, był niziutki, ciemnowłosy, zażywny, łysawy"... Ile tych przymiotników? Spróbuj go sobie wyobrazić. Mniej więcej czterdziestoletni. Dwóch obywateli. Ubrany w szary letni garnitur. Co sprawia, że garnitur jest letni? Był niziutki, ciemnowłosy, okej. Zażywny? I łysawy. Na Patriarszych Prudach. Anuszka, Berlioz, tramwaj, głowa. Już pamiętasz.
5. Co to było? Przeczytaj jeszcze raz, ale nie zapomnij o tym, że miał_ś coś sprawdzić w telefonie.
"Kiedy zachodziło właśnie gorące wiosenne słońce, na Patriarszych Prudach zjawiło się dwóch obywateli". A może masz jakieś nowe powiadomienia? Lajki? Wiadomości? O czymś myślał_ś, ale co to było? Może Patriarsze Prudy w Google Maps. A może kwestie moralne związane z czytaniem rosyjskich pisarzy w dobie ch*ja Putina. Sprawdź Instagram.
6. Dobra, skup się.
DOBRA! Wiesz już, że zachodziło gorące wiosenne słońce, chociaż wiosną to jest tak raczej ciepło niż gorąco, i na Patriarszych zjawił się ten, tam, Iwan i Berlioz. Pamiętasz, jak Iwan wylądował w szpitalu psychiatrycznym? Tam poznał Mistrza, a ona niosła jakieśtam-żółte kwiaty. Na której to linijce skończył_ś?
7. Czytanie jest truuuuudneeeee, buuuuuu!
MOŻE TO PO PROSTU NIE DLA CIEBIE. Czytanie miało cię relaksować, dokształcać i uszlachetniać, ale wygląda na to, że z jakiegoś powodu zajmuje ono więcej czasu niż odświeżanie mediów społecznościowych przez jeden ruch palcem. A, a propos, może odświeżysz? Zero nowych lajków, okej. W każdym razie, to nie tak miało być!
8. W zasadzie to już nie masz ochoty na tę książkę.
Jak tak to ma wyglądać, to w sumie czy jest w ogóle sens się męczyć? I tak nie skupiasz się na lekturze tak, jak byś chciał_, więc z samego szacunku do literatury nie chcesz poświęcać jej choćby krztynę uwagi mniej, niż na to zasługuje. No i teraz to jesteś głodn_, o, i ktoś do ciebie napisał. Poczytasz jutro.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
