– Dla Narodowego Funduszu Zdrowia nie ma lepszych i gorszych, bogów i ludzi – zauważa zachwycony sprawiedliwym systemem opieki medycznej w Polsce Jezus. – Wszyscy czekają na wizytę tak samo długo.
Dlatego zaplanował zmartwychwstanie w niedzielę, by w przyszłym tygodniu móc zjawić się na długo wyczekiwanej wizycie.
– Nic dziwnego, że ludzie świętują moje zmartwychwstanie – zauważa wdzięczny za faszerowanie żołądków jajkami Chrystus. – W końcu czekałam na ten termin od 2023 lat. Szybko zleciało.
Jezus liczy, że uda mu się ogarnąć wszystkie sprawy zdrowotne w tym lub, najpóźniej, w przyszłym tysiącleciu.
– Jeśli kto chce pójść ze mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech mnie naśladuje – proponuje Jezus katolikom, którzy cierpią na ból zęba i chcieliby wcisnąć się z nim do gabinetu na szybką kontrolę bez kolejki.
Z rozczuleniem opowiada o swojej roztropnej matce, Maryi, która w dzień jego narodzenia w Betlejem zadzwoniła na infolinię NFZ i przezornie zapisała go na leczenie zęba.
– A nuż przyda mu się leczenie kanałowe. Albo proteza częściowa – zwykła mawiać Maryja, która dobrotliwie wierzyła, że NFZ zorganizuje dla Zbawiciela termin wcześniejszy niż za dwa tysiące lat.
Na szczęście w końcu przyszła jego kolej i, jak podkreśla Jezus, dobrze się składa, bo po 18 latach jedzenia kremówek z polskim papieżem zżółkły mu trochę zęby.
– Zrobię wybielanie i po sprawie – zauważa Chrystus.
Jeszcze nie wie, że tego typu sprawy nie są refundowane przez NFZ.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.