
Życie to podejmowanie życiowych decyzji, które rzutują na nasze życia. Na szczęście nie musimy być z życiem sami, bo mamy Trenera Życia, który jest bardzo żywotnym trenerem życiowych umiejętności życia. Przez tydzień żyłem naukami Trenera Życia. Czy żałuję? Nigdy w życiu.
W poniedziałek razem z Trenerem Życia uczyłem się o życiowym podejściu do pieniędzy. Zrozumiałem, że są one w życiu najważniejsze w życiu.
We wtorek przestałem być życiową ofiarą życia i zacząłem oddychać pełną piersią.
W środę postanowiliśmy znaleźć nowych życiowych idoli, których naukami mógłbym kierować się w życiu. Do mojego życia powrócił Andrew Tate i jego nauki.
Czwartek był dla mnie dniem wielkiego odkrycia. Jednak nie wszystkie nauki Trenera Życia są fantastycznymi lekcjami życia. Niektóre okazały się fantastycznymi lekcjami życia, które dodatkowo są prorosyjskim skomleniem.
W piątek lekcja życia była luźna, ale konkretna i bardzo życiowa.
Sobotę i niedziele spałem, bo byłem bardzo zmęczony całym tygodniem życiowych nauk.
Był to wspaniały tydzień i nie mogę się doczekać, by już nigdy w życiu go nie powtórzyć.
To ASZdziennik, ale Trener Życia to prawda(?).
