CANVA

Dramatyczne doniesienia z Mielca. 17-latek dopuścił się zuchwałego oszustwa, które wstrząsnęło całą społecznością. Poszło o kanapkę.

REKLAMA

17-letni oszust nakleił na kanapkę naklejkę „-50%”. Chciał tym samym oszukać sklep na pięć złotych i czterdzieści dziewięć groszy. Na szczęście został szybko ujęty przez policję i postawiono mu zarzuty „doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem". W jakim świecie żyjemy, skoro młodzież ma już taki cynizm, żeby podrabiać metki z promocjami? Co z nich wyrośnie, skoro oszukują już przy śniadaniu?

Chłopakowi, który wcześniej nie był karany, grozi do 8 lat więzienia. Brzmi sprawiedliwie. Według litery prawa wartość przedmiotu nie ma tutaj znaczenia, a przestępstwo to przestępstwo. Butelka luksusowego szampana, bagietka kanapkowa, czy 70 milionów wydane na wybory, które się nie odbyły – prawo jest tutaj nieubłagane. To ASZdziennik, ale to prawda.