Fot. 123rf.com

- Poczułem, że coś jest nie tak, bo mój gulasz z dziczyzny smakował inaczej niż zwykle - mówi nam pan Mariusz z Warszawy, który padł ofiarą oszustwa. Zając, którego kupił w supermarkecie, okazał się jedynie wegetariańskim odpowiednikiem mięsa. Ofiar mylącego nazewnictwa jest więcej.

REKLAMA

Pan Mariusz jak gdyby nigdy nic wrócił ze sklepu z zającem i zabrał się za gotowanie swojego ulubionego gulaszu.

Zająca odwinął z folii, dokładnie obsypał mąką i przesmażył na patelni. Już wtedy zauważył dziwną konsystencję, ale sądził, że to wyjątkowo delikatny gatunek mięsa. Następnie podlał mięso bulionem i dusił pod przykryciem, dodając podgrzybki. Całość podał rodzinie na obiad z pajdami chleba i ogórkami kiszonymi.

Jakie było ich zdziwienie, gdy zamiast mięsnego smaku wyczuli w potrawie nuty czekolady.

– Wszystko przez mylące nazwy. To wielka krzywda i dla konsumentów, i dla całej naszej branży – tłumaczy nam rzecznik Polskiego Zrzeszenia Producentów Mięsa

Na rynku pojawia się coraz więcej produktów roślinnych wykorzystujących nazwy produktów pochodzenia zwierzęcego. Branża mówi jednak "stop".

– Wykorzystanie tradycyjnych nazw produktów mięsnych "kotlet sojowy", "kiełbasa wegańska", "kabanosy vege", "szynka roślinna" czy "czekoladowy zając" wprowadza dezorientację wśród konsumentów - czytamy w manifeście branży mięsnej.

Producenci mięsa podkreślają, że w czekoladowych tzw. "zającach" brakuje części ciała zwierząt upolowanych, a zatem nazwa nie wyczerpuje definicji dziczyzny. Brakuje w nich krwi, cząstek szkieletu, chrząstek i tkanek, przez co klienci mogą czuć się oszukiwani.

Producenci mięsa apelują do branży cukierniczej, by natychmiast przestała żerować na popularności mięsa i wymyśliła alternatywne nazwy dla czekoladowych zajączków. Rzecznik Polskiego Zrzeszenia Producentów Mięsa apeluje też do konsumentów. - Nie rozumiem. Jeżeli nie chcą jeść mięsa, to dlaczego szukają jego odpowiedników? - podkreśla.

To nie jedyny manifest związany z mylącym nazewnictwem, które wprowadza konsumentów mięsa w błąd.

Branża drobiarska oczekuje, że z półek znikną tzw. "jajka" niespodzianki, które z nabiałem mają niewiele wspólnego, a z powodu jajecznicy z elementami plastiku zatruło się już ponad 100 tysięcy osób.

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.