123REF/WIKIPEDIA

W obliczu galaktycznych rozmiarów inflacji, NBP postanowił działać na kosmiczną skalę. Powstał największy w Polsce teleskop , który pomoże w badaniu drożyzny. Dzięki niemu eksperci banku będą w stanie wykryć najdrobniejsze fluktuacje inflacji: nawet wtedy, kiedy opuści już naszą galaktykę.

REKLAMA

Ekonomiści-futuryści z NBP rozpoczęli ścisłą współpracę z Europejską Agencją Kosmiczną. Wierzą, że dzięki temu będą w stanie precyzyjnie opisać rozmiar inflacji. – Inflacja jest tak wysoka, że coraz trudniej dostrzec jej najdalszy kraniec – opowiada nam Łukasz Gwiazdochód, kosmolog i ekonomista z NBP. – Dzięki teleskopowi być może uda się także dostrzec granice deficytu budżetowego. Zbudowany w Bieszczadach „Drożyznoskop" jest pierwszym w sieci teleskopów NBP. Kolejne konstrukcje powstaną w lokalizacjach o niskim zanieczyszczeniu światłem, aby zapewnić jak najlepszą jakość obrazu. Miejsca z największymi szansami na budowę to jedna z bram przy ulicy Piotrkowskiej w Łodzi oraz dusza ministra Czarnka. Przypomnijmy, że polska inflacja mija właśnie Wenus i powoli zbliża się do granicy naszego Układu Słonecznego. NBP planuje także wyszkolić astronautów-ekonomistów, którzy będą przeprowadzać obserwacje bezpośrednio w przestrzeni kosmicznej. Inflanauci mają ruszyć na swoją pierwszą misję 2 kwietnia, w 18. rocznicę śmierci Ojca Świętego. To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i zdarzenia są zmyślone, ale inflacja w Polsce jest baaardzo wysoka.