
Choć od czasu do czasu popaduje śnieg, a temperatury pozostawiają wiele do życzenia, to wiosna powoli puka nam do okien. Przekonała się o tym rodzina państwa Michalskich z Warszawy. W głowie ich ojca pojawiła się pierwsza myśl o karkówce z grilla.
- Myśleliśmy, że pobudził się na myśl o rozliczeniu PIT-a - tłumaczy nam rodzina pana Wojtka. - Kiedy jednak zaczął przeglądać gazetki z supermarketów i zakreślać promocyjne oferty na kiełbasy grillowe, ketchupy i musztardy, dotarło do nas, że wiosna wróciła.
Podczas gdy inni wypatrują przebiśniegów i przylaszczek lub uciekają się do opinii meteorologów, państwo Michalscy od lat potrafią precyzyjnie wyznaczyć początek prawdziwej wiosny.
- Ziemniaki położymy pierwsze, bo najdłużej dochodzą - powiedział pan Wojtek, a dla rodziny było to niczym usłyszenie pierwszego śpiewu skowronka.
Polski Związek Działkowców przypomina, że apetyt na smażoną kiełbasę i piweczko z wujkiem to symbole budzącej się do życia przyrody.
Coraz dłuższe dni sprzyjają układaniu playlist z Deep Purple, Dire Straits i Kings of Leon oraz z późnym dad rockiem okresu The Killers, The Strokes i Interpolu. Powracające bociany przypominają, że warto powrócić na ogródki działkowe "ROD Rzodkiewka". Niedźwiedzie budzą się ze snu zimowego, a w ojcach odżywa potrzeba odezwania się do wujków, w celu takim, że może by coś już. Z nastaniem wiosny gronostaje zmieniają futro na brązowe, a ojciec szuka w szafach swojego zabawnego fartucha z nadrukiem nagiej umięśnionej klatki piersiowej.
Rodzina pana Wojtka martwi się tylko o jedno.
Dlatego przygotowała już folię termiczną, by okryć ojca oraz wujka, gdy przy 5 °C w kwietniu nadal się uprą, że jak zaplanowali grilla, to go zrobią. To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
