Fot. 123rf.com

Lokalizacja w miarę OK. Agnieszka do pracy miałaby najwyżej 1,5 godziny. Jest salon, sypialnia, a nawet łazienka, choć do wykończenia. Da radę. Nie ma balkonu, ale są okna. Dobrze. Do rozstrzygnięcia pozostaje tylko to, czy podana cena to miesięczny czynsz, czy kwota za zakup nieruchomości na własność.

REKLAMA

Agnieszka dołączyła do facebookowej grupy "Mieszkania w Warszawie - ogłoszenia, sprzedaż, wynajem". Znalazła całkiem atrakcyjne dwupokojowe mieszkanie. I wszystko byłoby OK, gdyby właściciele jasno precyzowali, za co żądają tych pieniędzy.

Bo podana cena jest taka, że chyba to mieszkanie na zawsze?

– Jeżeli to cena za nieruchomość w stanie gotowym do zamieszkania, to OK, choć zdolności kredytowej nie mam i mieć nie będę – mówi nam Agnieszka. – A jeżeli to miesięczny czynsz, to być może dostałabym chwilówkę i przy wsparciu przyjaciół dałabrym radę jakoś to opłacać z miesiąca na miesiąc, jeżeli ograniczę wydatki ograniczone już sześć razy w ciągu ostatniego roku.

Agnieszka apeluje do właścicieli mieszkań na wynajem, by jasno precyzowali, czy po zapłaceniu podanej kwoty dostanie akt notarialny i będzie mogła mieszkać tam do końca życia. Aktualne ceny na to wskazują, ale Agnieszka nie jest pewna.

Tymczasem oddajmy jednak głos drugiej stronie. Może czasami chodzi tylko o większą uważność i czytanie ze zrozumieniem?

Gdyby Agnieszka doczytała ofertę do końca, to wiedziałaby, że to oferta wynajmu pokoju w mieszkaniu studenckim. Do podanej ceny należy doliczyć czynsz do spółdzielni, opłaty licznikowe, dwumiesięczną kaucję i prowizję dla agencji nieruchomości. To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.