Fot. 123rf.com/Onet

Oferta edukacyjna szkół wyższych musi być dostosowana do sytuacji na rynku. Wydział Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii Uniwersytetu Warszawskiego idzie z duchem czasu. Od przyszłego semestru w obowiązkowym programie studiów pojawi się miesięczny program z robienia przypadkowych rzeczy przez miesiąc.

REKLAMA

Oferta powstała z myślą o wykształceniu kadry, która w przyszłości zasili szeregi krajowych portali internetowych.  – Wychodzimy naprzeciw dynamicznym zmianom w obszarze komunikacji i wymiany informacji w mediach cyfrowych – zapowiedziała prodziekanka wydziału. Jak wynika ze statystyk Google, Polacy coraz częściej poszukują w internecie informacji o tym, co się stanie, jeżeli przez miesiąc będą codziennie pić czystek, jeść dwa jabłka, robić 50 pompek, pić wodę z cytryną, wrzucać do pralki kasztany, smarować stopy cebulą, pić zakwas z buraków, spacerować przez dwie godziny, wybierać schody zamiast windy, jeździć zbiorkomem zamiast autem, zasypiać o 22:00, spożywać imbir, sprzedawać na Vinted, jeść omlety na śniadania lub odkręcać kaloryfer tylko na trójkę.

– To chyba ważne i potrzebne – podkreśla prodziekanka wydziału.

Nowy miesięczny program obejmuje miesięczne wykłady, ćwiczenia oraz praktyki. Po teoretycznym wprowadzeniu przez czołowych dziennikarzy z krajowych portali studenci będą mogli wybrać przypadkową rzecz, którą będą robili przez miesiąc. Oferta warsztatowa UW jest bogata i obejmuje m.in. świadome oddychanie przez miesiąc, codzienne głaskanie psa przez miesiąc, oglądanie ASMR z kruszeniem mydła przez miesiąc, a nawet próby zapisania się na warsztaty przez USOS przez miesiąc. Studenci staną przed ważnym i trudnym wyborem, bo efekt ich pracy i edukacji musi być klikalny.

Warunkiem zaliczenia przedmiotu jest napisanie pracy "Przez miesiąc chodził_m na wykłady o robieniu rzeczy przez miesiąc. Co mi to dało?".

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.