
OK, może i Paulina musi pożyczać pieniądze od matki, bo nie starcza jej na czynsz, ale przynajmniej jej firma dba o nią jak tylko może. 20-latka właśnie zaczęła swoją pierwszą pracę i jest zachwycona: pensja jest słaba, ale za to co tydzień może spożywać pokarm i podtrzymywać czynności życiowe! Praca marzeń?!
– Najbardziej doceniam banany, bo mają najwięcej kalorii – mówi nam Paulina o swoich benefitach w pracy.
Dzięki czwartkowej porcji jedzenia, głodowe skurcze żołądka, osłabienie, bóle głowy i problemy z koncentracją pojawiają się dopiero w sobotę. A na sobotę szef daje Paulinie dużo mniej pracy niż w tygodniu, więc da się żyć. To znaczy pracować.
– Czwartkowa porcja owoców starcza mi na dziesięć godzin pracy dziennie od poniedziałku do piątku, więc te sześć w weekend da się przeżyć bez jedzenia – zapewnia Paulina. – A poza tym czasem zostawiam sobie ogryzek jabłka na niedzielny obiad, by wejść w nowy tydzień z nowymi siłami.
A to nie jedyne pozapłacowe benefity, które zapewnia jej pracodawca. Paulinie nie starcza co prawda na jedzenie i czynsz, ale za to cieszy się w życiu wielką swobodą.
– Fruitarianizm jest wspaniały, ale najbardziej cieszy mnie nieskrępowana życiowa wolność, którą szef zapewnia mi w formie umowy o dzieło – podkreśla Paulina. – Komu by się chciało wertować grube tomy Prawa Pracy? Komu potrzebna opieka zdrowotna, skoro "kto co tydzień jabłko zjada, tego lekarz rzadko bada"? Urlopy? Mam urlop każdej nocy, kiedy po połknięciu pigułek na stres mogę cieszyć się dwiema godzinami nieprzerwanego snu!
Praca Pauliny to także ogromna szansa na rozwój. Kiedy 20-latka poznała wysokość swojej pensji, od razu zapragnęła poszerzyć swoje kompetencje. Jej pracodawca co prawda nie zapewnia szkoleń swoim pracownikom, ale od czego jest darmowy YouTube.
- W internecie jest mnóstwo tutoriali survivalowych i bushcraftowych – twierdzi Paulina. – Poznałam słynną zasadę trójek: człowiek może przeżyć 3 minuty bez tlenu, 3 dni bez wody, a 3 tygodnie bez jedzenia. Ale mam lepszą: w pracy dowiedziałam się, że jestem w stanie przeżyć 3 minuty bez nerwobóli, 3 dni bez telefonu od szefa o 22:30 i 3 tygodnie bez szacunku.
Paulina znalazła w internecie mnóstwo praktycznych porad na temat przetrwania, ale ostrzega przed ewidentnymi oszustwami. Twierdzi, że natknęła się na oferty pracy, które są całkowicie zmyślone. Chodzi jej o podejrzaną stronę Talent Days, która zamieszcza ewidentne fejk newsy. Zamiast owocowych czwartków, darmowej kawy i wymogiem pięcioletniego doświadczenia od juniorki, pracodawcy z Talent Days kuszą rozsądnymi ofertami, uczciwymi warunkami i wsparciem już od początku rekrutacji. Mają nawet swój zlot, bo będzie można spotkać się z nimi na targach, które mają odbyć się 14 marca w Katowicach, 16 marca w Krakowie, 22 marca we Wrocławiu i 30 marca w Warszawie.
Paulina nie wierzy, że tacy pracodawcy istnieją. Ale na wszelki wypadek pójdzie sprawdzić. Przedtem tylko postara się o zdobycie kalorycznego banana, by mieć siłę na rozmowy o pracę z poważnymi firmami.
To jest ASZdziennik dla targów pracy Talent Days.