
Trzeba mieć marzenia i robić wszystko, by się spełniły. Udowadnia to historia młodego przedsiębiorcy z Gdańska, który w zaledwie 10 dni rozkręcił swoją nową firmę tak bardzo, że dostał 55 mln zł od państwa. Bo Polska to kraj możliwości.
O sukcesie młodego przedsiębiorcy poinformowali dziennikarze Radia Zet.
30-latek z Gdańska założył jednoosobową firmę we własnym mieszkaniu. W rozkręcenie działalności włożył 5 tysięcy złotych. Okazuje się, że warto mieć marzenia i inwestować w ich spełnianie.
Tak się szczęśliwie złożyło, że Narodowe Centrum Badań i Rozwoju organizowało akurat konkurs, w którym można było zdobyć pokaźne dotacje. Na złożenie wniosku zostało wtedy jedynie 10 dni, ale dla chcącego nic trudnego.
Mimo tego, że wniosek przedsiębiorcy o dotację dostał najniższą możliwą ocenę, która dopuszczała do finansowania, to jednak warto było walczyć. Młoda, ale świetnie zapowiadająca się firma, otrzymała 55 mln zł.
Po raz kolejny okazuje się, że wystarczy chcieć: zakasać rękawy, iść na swoje, skoczyć w nieznane. Postaramy się ustalić, jak wcześnie wstawał i jak ciężko przez te 10 dni pracował młody przedsiębiorca.
To jest ASZdziennik, ale to prawda.
