Fot. 123rf.com

Eksperci uspokajają: problem globalnego ocieplenia jest dużo łatwiejszy do rozwiązania, niż nam się wydawało. Ratunkiem dla planety mają być bowiem nigdy nierozmrażane zamrażarki, których na całej planecie może znajdować się nawet 1,5 miliarda.

REKLAMA

– Od dekad martwiliśmy się o przyszłość znikających ekosystemów, podczas gdy odpowiedź była cały czas pod naszym nosem – mówi ASZdziennikowi klimatolożka Joanna Kwiecień. – Można by długo wyjaśniać mechanizm, z pomocą którego zamierzamy zatrzymać globalne ocieplenie, ale najprościej będzie zadać sobie zwykłe pytanie: "kiedy ostatni raz rozmrażałem zamrażarkę?"... No właśnie.

Okazuje się, że przy ilościach zalegających w gospodarstwach domowych złogów lodu wystarczy, że co drugi posiadacz zamrażarki otworzy jej drzwiczki raz w tygodniu na cały dzień, aby tempo zmian klimatycznych w zaledwie trzy miesiące wróciło do stanu sprzed 100 lat.

– To oczywiście proces, który wymaga dokładnego rozplanowania oraz ścisłej dyscypliny wszystkich posiadaczy zamrażarek. Wierzymy jednak, że do tego ważnego projektu uda nam się zaangażować przynajmniej siedemset milionów osób z całego świata, które nigdy nie rozmroziły samodzielnie własnej zamrażarki.

Projekt jest na razie w swojej początkowej fazie i mimo znakomitych rokowań eksperci nie ukrywają, że kilka kwestii nadal pozostaje bez odpowiedzi.

Na przykład to, co zrobić z tym całym rozmrożonym szpinakiem w pudełkach po lodach.

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.